Jak sprawdzić, czy telefon ma podsłuch
„Chyba mnie podsłuchują” to dziś jeden z najczęstszych lęków — i wcale nie zawsze bezpodstawny. Zanim jednak zaczniesz się niepokoić, jedna uwaga: większość krążących po internecie „testów na podsłuch” to mity. Kody wpisywane w klawiaturze telefonu niczego nie wykrywają. Trzaski w słuchawce to zwykle po prostu słaby zasięg.
Zobaczmy więc, co naprawdę zdradza program szpiegujący.
Najpierw rozróżnij dwie zupełnie różne sytuacje
| Program podrzucony przez bliską osobę | Oprogramowanie służb | |
|---|---|---|
| Kto to robi | Partner, była osoba partnerska, czasem pracodawca | Instytucje państwowe |
| Jak trafia do telefonu | Ktoś bierze telefon do ręki i instaluje. Musi znać Twój kod | Zdalnie, czasem bez żadnego kliknięcia z Twojej strony |
| Czy da się wykryć | Zwykle tak — zostawia ślady | Bardzo trudno, ślady bywają ulotne |
Powiedzmy uczciwie: wobec narzędzi używanych przez służby zwykły telefon ma swoje granice i nikt rozsądny nie obieca Ci tu pewności. Ale przytłaczająca większość realnych spraw to ta pierwsza kolumna — program podrzucony przez kogoś z otoczenia. A tego da się szukać.
Objawy, które naprawdę coś znaczą
- Bateria pada wyraźnie szybciej, choć używasz telefonu tak samo jak zwykle. Program, który wysyła dane w tle, musi za to zapłacić prądem.
- Telefon się nagrzewa, gdy nic nie robisz — leży z wygaszonym ekranem, a jest ciepły.
- Skacze zużycie internetu. W ustawieniach telefonu sprawdź, ile danych zużywają poszczególne aplikacje. Coś, o czym nigdy nie słyszałeś, na pierwszym miejscu, to zły znak.
- Aplikacja bez ikony albo o dziwnej nazwie na pełnej liście aplikacji (nie na ekranie głównym — tam się nie pokaże).
- Włączona „usługa ułatwień dostępu”, której nie włączałeś. To funkcja pomagająca osobom z niepełnosprawnościami, ale daje aplikacji podgląd na to, co dzieje się na ekranie — dlatego jest ulubionym narzędziem programów szpiegujących.
- Telefon był „na chwilę” u kogoś, kto zna Twój kod. To najmocniejsza przesłanka ze wszystkich.
Pojedynczy objaw niczego nie przesądza — bateria potrafi siąść po prostu ze starości. Ale trzy naraz to już powód, żeby sprawdzić telefon porządnie.
Czego nie robić
Nie instaluj „aplikacji antypodsłuchowych” obiecujących wykrycie stu procent zagrożeń. W najlepszym razie nic nie robią, w najgorszym same są problemem. Nie wpisuj też przypadkowych kodów znalezionych w internecie — one wyświetlają ustawienia sieci, a nie obecność szpiega.
I rzecz najważniejsza: jeśli podejrzewasz kogoś z domu, nie konfrontuj się, zanim nie pomyślisz o swoim bezpieczeństwie. Nagłe usunięcie programu szpiegującego bywa sygnałem dla drugiej strony, że wiesz. W trudnej sytuacji domowej warto najpierw porozmawiać z osobą, która się na tym zna.
Sprawdzenie, które ma sens
W telefonie WYGOOGLOWANY jest do tego osobna funkcja: audyt zagrożeń. Aplikacja Stalker sprawdza listę zainstalowanych programów pod kątem 609 znanych aplikacji szpiegujących ze 125 rodzin, patrzy, które aplikacje mają podgląd na ekran i powiadomienia, wychwytuje podejrzane klawiatury oraz certyfikaty pozwalające czytać szyfrowane połączenia. Wynik dostajesz w postaci listy z oceną wagi — a nie tajemniczego „wykryto zagrożenie”.
Uczciwie o granicach: żadna aplikacja uruchomiona jako zwykły program nie sprawdzi wiarygodnie, czy ktoś nie podmienił samego systemu telefonu. Od tego jest system — w naszym telefonie sprawdza się on sam przy każdym uruchomieniu i nie wystartuje po cichu, jeśli został naruszony.
Najczęstsze pytania
Czy przywrócenie ustawień fabrycznych usuwa program szpiegujący?
W typowych przypadkach tak. Zanim to zrobisz, zrób zdjęcia ekranów pokazujących podejrzaną aplikację — po skasowaniu nie będzie już czego pokazać.
Czy ktoś może mnie słuchać przez mikrofon?
Aplikacja z dostępem do mikrofonu — tak. Dlatego liczy się system, w którym każdej aplikacji z osobna można odebrać mikrofon, aparat, czujniki, a nawet dostęp do internetu.
Czy podsłuch da się wykryć „po dźwięku w słuchawce”?
Nie. Współczesna rozmowa jest cyfrowa; charakterystyczne trzaski to relikt analogowych central sprzed dekad.